Niższe zapotrzebowanie na energię wynikające z ograniczeń, spadek zainteresowania towarami co przełoży się na ich produkcję, absurdalnie niskie ceny paliw kopalnych – wszystko to sprawia, że pandemia koronawirusa diametralnie zmieniła rynek energii elektrycznej. Rewolucja – bo tak można już postrzegać skutki Sars CoV-19 na branżę – odwróciła sytuację na kilku kluczowych płaszczyznach.

Wpływ pandemii na sektor energii elektrycznej jest niepodważalny. Drastyczne środki podejmowane na świecie z jednej strony doprowadziły do spowolnienia jego rozprzestrzeniania. Z drugiej ograniczyły aktywność gospodarczą, w miejscu zatrzymały rynek podróżniczy i zmieniły sposób codziennego funkcjonowania społeczeństw.

Energia stała się zbędna?

Widać to w kontekście rynku energetycznego. Chiny – mając najdłuższą historię walki z pandemią – odnotowały zużycie energetyczne niższe od standardowych poziomów o 20-40 proc. w zależności od lokalizacji. Szybki wzrost nie jest prawdopodobny, bo – wobec globalnej recesji – zapotrzebowanie na produkcję, a więc energię ze strony wytwórców będzie niższe.

Pandemia zmieniła również inne sektory energetyczne. Niższy popyt i wzrost podaży sprawiły, że cena ropy naftowej spadła – w porównaniu do początku roku – o 50 proc., by w kwietniu osiągnąć absurdalny poziom -37 dolarów za baryłkę.

Spadki widać również w kontekście cen certyfikatów CO2. Sięgają 40 proc. wartości sprzed pandemii.

Rynek energii a klienci detaliczni

Pandemia zmieniła zapotrzebowanie energetyczne nie tylko przedsiębiorstw. Spadki zapotrzebowania zauważalne są w najbardziej dotkniętych epidemią państwach Europy. Włochy, Francja i Hiszpania w marcu odnotowały spadki zużycia energii elektrycznej o ok. 20 proc.

Ciekawy w tym kontekście jest przykład Francji. Ta – kontrolując największego operatora energii jądrowej na świecie – jest praktycznie w pełni uzależniona od tej technologii. Aż 70,6 proc. wykorzystania jej w 2019 r. pochodziło we Francji z sieci, której zespół również zmagał się z pandemią. To zwróciło uwagę m.in. na kwestię bezpieczeństwa energetycznego i swoistej dywersyfikacji źródeł.

Z kolei pierwsze analizy niemieckie wskazują na spadek 4-procentowy przy czym warto zwrócić uwagę na inny wskaźnik. Niemcy to kraj, gdzie niespełna połowę zużycia energetycznego – to ok. 350 TWh – generuje przemysł. Pandemia i przerwanie łańcucha dostaw i produkcji sprawia, że – według szacunków – zapotrzebowanie na energię elektryczną będzie w skali państwa niższe o 15 proc. Efektem będą – co potwierdzają już analitycy włoscy – spadki cen prądu. Widać to na przykładzie Italii, gdzie prognozy na rok 2020 – sprzed pandemii – zakładały średnią ważoną cenę zakupu energii elektrycznej na poziomie ok. 40 Euro. Od marca ta spadła poniżej pułapu 32 E. W tym kontekście poziom z 2019 r. – przekraczający nawet 52 E – wydaje się być odległą i nierealną wizją.

Konsekwencje zmian na rynku

Patrząc na skutki pandemii długofalowo, spodziewać można się niskich cen paliw kopalnych oraz rosnących w efekcie problemów – szczególnie w przypadku długotrwałego zamknięcia gospodarek i ograniczeń konsumenckich. Niepewność przekłada się również na rynek OZE – przerwanie łańcucha dostaw paneli fotowoltaicznych, jakie do Europy trafiały z Chin doprowadziły do swoistego wąskiego gardła transakcyjnego. A to Azja – szczególnie lider rynkowy, Jinko Solar – stały się głównym kierunkiem pozyskiwania fotowoltaiki.

Categories:

Tags:

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informacje o spółce


SAVINGS4U.PL Sp. z o.o. z siedzibą w Łomiankach 05-092 ul. Wydmowa 4, posiadająca numer NIP 118-20-99-682.